Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białe Pióro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białe Pióro. Pokaż wszystkie posty

"Stalker" Jolanta Bartoś [RECENZJA PATRONACKA!]



"Stalker"
Jolanta Bartoś
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 232
Ocena: 6/6




Wydanie powieści stało się dla niej spełnieniem marzeń. Była debiutującą autorką, która znała już smak życia i ludzkiej zawiści. Wiedziała, czym jest stalking, z którym spotkała się kilka lat wcześniej. Miała nadzieję, że prześladowca sprzed lat, który zniszczył jej życie, już o niej zapomniał. Bardzo szybko jednak przekonała się, że jest inaczej. Koszmar powrócił i to z jeszcze większą siłą.

Najbardziej przejmujące opowieści to te, które napisało samo życie. To właśnie one najmocniej wstrząsają czytelnikiem i skłaniają do głębokich refleksji. Jolanta Bartoś już wielokrotnie udowodniła, iż potrafi w mistrzowski sposób budować napięcie i szkicować mroczny, obezwładniający klimat, przyprawiający czytającego o ciarki czy nawet mdłości. Tym razem jednak autorka przekroczyła wszelkie granice ludzkiej wytrzymałości, a co gorsza, przedstawiła historię autentyczną, bolesną, nakreśloną z niesłychaną wnikliwością, bo przecież będącą osobistym, przerażającym doświadczeniem. Myślisz, że jesteś świadomy, ile zła może drzemać w jednym, zdawać się może zwyczajnym człowieku? "Stalker" udowodni, w jak wielkim jesteś błędzie! 

"Gdzie jesteś?" Anna Piróg [RECENZJA PATRONACKA!]



"Gdzie jesteś?"
Anna Piróg
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 380
Ocena: 6/6





Jest rok 1828. Hrabia Armand Walicki, w rok po śmierci ukochanej Anny, opuszcza Mroczny Dwór i udaje się w podróż do wuja w Aylesford w Anglii. Po drodze odwiedza dom rodzinny zmarłej i prosi o jej portret. Informuje też, że jej wolą było spocząć w rodzinnej wiosce. Nieco wcześniej, bo w 1810 roku, rozpoczyna się historia czternastoletniej dziewczynki z Krakowa, wychowanki przytułku, Justyny, którą los złącza z Oktawianem i Nikodemem Bronikowskimi. Obaj bracia bardzo się od siebie różnią. Nikodem interesuje się życiem politycznym i kulturalnym Krakowa, jest patriotą. Oktawian ożenił się, by w łatwy sposób zdobyć majątek. Czy drogi tych jakże różnych postaci skrzyżują się? Jak potoczą się ich losy? Czy duch Anny wybierze ukochaną dla Armanda? Osadzona w XIX-wiecznej rzeczywistości historia miłości pochłonie każdego, kto zechce po nią sięgnąć.

"Anna wróciła tutaj, by umrzeć? Zamiast dać mu miłość i szczęście ofiarowała własną śmierć... Jak to możliwe? Dlaczego tak okrutnie musiała zakończyć się ta historia?" 

"Furia" Jolanta Bartoś [RECENZJA PATRONACKA!]




"Furia"
Jolanta Bartoś
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 229
Ocena: 6/6




Furia to zakończenie losów Karoliny Ciesielskiej, bohaterki "Obłędu" i "Fatum". Kobieta obdarzona niecodziennym darem jasnowidzenia zmaga się z tym przekleństwem. Gdy pozornie jej życie wraca do normy, zaczyna budowę domu i oczekuje narodzin dziecka. Ale zło nie zamierza odpuścić. Karolinie po raz kolejny przyjdzie walczyć z nienawiścią, która osacza ją z każdej strony.

"Koszmar, z którym stoczyła walkę nie dawał za wygraną. Każdej nocy coraz mocniej o sobie przypominał. Jakby chciał wypełznąć z otchłani zła i dotknąć ją jeszcze raz."

Po mrocznym "Fatum" i hipnotyzującym "Obłędzie" nadeszła pora na przeszywającą na wskroś "Furię", udowadniającą, że zło może być jeszcze silniej skoncentrowane i namacalne. I choć los nigdy nie oszczędzał nadzwyczaj empatycznej, wyjątkowo utalentowanej Karoliny, wygląda na to, iż nie ma zamiaru jej odpuścić ani na chwilę, co gorsze, szykuje dla kobiety coś szczególnie mrocznego, wykraczającego poza  ludzką świadomość, a nawet wytrzymałość.

Czy zwykły człowiek ma jakiekolwiek szanse z paraliżującą, rozprzestrzeniającą się w zastraszającym tempie nienawiścią i obezwładniającym strachem?

Czy Ciesielska okaże się na tyle silna, by przezwyciężyć kwintesencję zła?

"80 gramów" Jolanta Bartoś [RECENZJA PATRONACKA]




"80 gramów"
Jolanta Bartoś
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 228
Ocena:6/6




Emilia i Beata to przyjaciółki, które razem prowadzą skromną, lecz świetnie rozwijającą się firmę. Pewnego dnia, wracając z pracy, trafiają w sam środek straszliwego karambolu i cudem unikają śmierci. Świadomość, jak ulotne jest ludzkie życie, bardzo silnie wyprowadza obie kobiety z równowagi, na szczęście po pewnym czasie udaje im się uspokoić i wracają stęsknione do swoich domów.  Gdy na drugi dzień Emilia nie pojawia się w pracy a jej telefon nie odpowiada, przyjaciółka dosłownie wyłazi ze skóry, lecz mąż wspólniczki informuje ją o nagłym wyjeździe żony do swojej mamy. Spokój kobiety jest jednak pozorny, podświadomie wyczuwa, że Emilia jest w poważnym niebezpieczeństwie, dlatego stara się za wszelką cenę dotrzeć do znajomej, informuje również policję o zaginięciu kobiety, czym bardzo mocno denerwuje jej męża. Mimo arogancji służb bezpieczeństwa, Beata dalej prowadzi własne śledztwo, dzięki któremu na jaw wychodzi, iż zaginiona już od jakiegoś czasu planowała rozwieść się z partnerem. Czy to możliwe, że kobieta od dawna planowała ucieczkę od męża? Czy byłaby w stanie porzucić dzieci? I co tak naprawdę ukrywa partner Emilii oraz ich rozwiązła sąsiadka?

"Nareszcie z górki" Mira Białkowska [RECENZJA PATRONACKA!]




"Nareszcie z górki"
Mira Białkowska
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 260
Ocena: 5/6




Spotkania po wielu latach bywają często szokującym zdarzeniem. Podobnie jest w książce Miry Białkowskiej, gdzie dawni przyjaciele stykają się na zjeździe absolwentów. Odżywają wspomnienia, dawne miłości, ale szybko też wychodzi na jaw, iż mało kto prowadzi spokojny, uporządkowany żywot.  Impreza staje się początkiem odświeżania dawnych znajomości, co będzie miało różne konsekwencje w życiu prywatnym i uczuciowym. Coraz częstsze schadzki i dalsze wyjazdy mogą przecież zostać źle odebrane przez partnera. Nie zabraknie również wielkiej, niespełnionej miłości i nadziei, że może wreszcie nastała odpowiednia chwila, by naprawić błędy z przeszłości.  Krótko i zwięźle mówiąc, Mira Białkowska po raz kolejny pod postacią subtelnej, zabawnej, ale i  niezwykle prawdziwej powieści udowadnia, iż życie uczuciowe bywa bardzo skomplikowane i niezależnie od wieku, każdy z nas błądzi po meandrach życia. Jak to dobrze, że na naukę nigdy nie jest za późno!

"I co? We dwie spędziły to popołudnie? We dwie urządziły sobie ognisko? Co ukrywa przede mną?"

"Fatum" Jolanta Bartoś [RECENZJA PATRONACKA!]




"Fatum"
Jolanta Bartoś
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 210
Ocena: 6/6




Dalsze losy Karoliny Ciesielskiej, bohaterki "Obłędu", której zdolności jasnowidzenia pomogły ująć psychopatycznego mordercę. Młoda kobieta wraca z Tybetu, dokąd wyjechała, żeby odzyskać wewnętrzny spokój po ciężkich przeżyciach. Karolina pragnie rozwiązać zagadkę śmierci swojej praprababki – Dobromiły, jednak jej powrót nakłada się z kolejną falą morderstw. Czy zdolności Karoliny pomogą znów w ustaleniu sprawcy? Czy znajdzie siły, żeby walczyć z nienawiścią, która ją otacza? Czy uda się jej oszukać fatum, na które jest skazana?

"I nawet jeśli ja sama w jakiś sposób uciekam, to w końcu będę musiała zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. Ale czuję, że to, co na mnie czeka… jest jak złowieszcze fatum."

Pierwsza część była naprawdę emocjonującą historią i wielokrotnie przyprawiła mnie o ciarki, ale teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, iż był to jedynie wstęp, subtelna zapowiedź horroru, jakiego zaznają bohaterowie w kontynuacji. Ma w tym swój udział pozorny spokój, bo przecież zagrożenie na oko zniknęło na dobre. Niestety, sielanka nie będzie trwała wiecznie, pomału pojawiają  się kolejne zbrodnie, a zło ewidentnie rośnie w siłę. Jeśli lubicie stopniowo wzrastające napięcie, które nie pozwala oderwać się od lektury ani na chwilę i sprawia, że z każdym kolejnym przeczytanym słowem, zaczyna brakować tchu, gwarantuję, że przepadniecie bez pamięci na stronach najnowszej powieści Jolanty Bartoś.

"Łatwo nie będzie" Małgorzata Urszula Laska [RECENZJA PATRONACKA!]



"Łatwo nie będzie"
Małgorzata Urszula Laska
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 300
Ocena: 5+/6




Nie zawsze to, co widzimy jest dokładnie takie, jakie nam się wydaje. Pozory mylą, to stara prawda, którą poznajemy często zbyt późno. Zranione serce gna nas czasami bardzo daleko od rodzinnych stron w nadziei na ukojenie, na lepsze jutro, w pogoni za szczęściem. Ślubu nie będzie! Ale co w zamian? Jak potoczą się losy Hanny, zranionej przez narzeczonego w najważniejszym dniu jej życia, w dniu, który powinien być najszczęśliwszym? Jak poradzi sobie z dala od rodziny i przyjaciół? Czy odnajdzie swoje miejsce na obcej ziemi, w innym kraju? Czy może będzie niczym żuraw z jej rodzinnych stron, który po dalekiej wędrówce zawsze wraca do domu.

Hania ma dziewiętnaście lat i jest szaleńczo zakochana w Michale. Mimo młodego wieku pragną się pobrać, zwłaszcza, iż bez ślubu nie wypada im razem mieszkać. Niestety, niefortunny zbieg okoliczności sprawia, że dziewczyna odwołuje zaręczyny. Załamana i zawstydzona bez chwili namysłu postanawia wraz z koleżanką wyjechać do Niemiec do pracy. Warunki mieszkaniowe okazują się dramatyczne, a przyłapanie przyjaciółki na nielegalnym zarobku sprawia, że Hania pozostaje w obcym kraju zupełnie sama. Nie rozumie języka, nie zna panujących obyczajów, a jednak nie ma zamiaru się poddać, nie przyzna się w domu do porażki. Zostaje i cierpliwie znosi kolejne upokorzenia, jakimi obsypywani są Polacy na obczyźnie. Wykorzystywanie, oszukiwanie, przeraźliwe warunki zamieszkania i niska płaca, a to wszystko dopiero wierzchołek góry lodowej.

Jak poradzi sobie dziewczyna z dala od najbliższych?

Czy uda jej się dopasować do nowej kultury i udowodnić, że nie można  jednoznacznie oceniać wszystkich Polaków?

Czy w obcym kraju odnajdzie bratnią duszę i zazna upragnionego szczęścia?

"Mój Dom" Piotr Janusz Chmielewski [RECENZJA PATRONACKA!]




"Mój Dom"
Piotr Janusz Chmielewski
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 306
Ocena: 5/6




Dorosły Andrzej Nowicki powraca do dawno opuszczonych Metrek, które w dzieciństwie odcisnęły się na jego psychice ogromnym śladem. Brzemię, jakim został naznaczony, wciąż nie daje mu spokoju. Mroczne sny ściągają mężczyznę do rodzinnej mieściny i choć początkowo pomysł wizyty zdawał się absurdalny, to jednak ewidentnie była to pozycja niemożliwa do odrzucenia. Mimo że dom Nowickiego został dawno zburzony, to już energia w nim żyjąca nie jest tak krucha i łatwa do zniszczenia. Wygląda na to, iż nadszedł najwyższy czas, by zmierzyć się z największym wrogiem, by raz na zawsze odciąć się od przeszłości.

Tylko czy walka z siłą nieczystą nie jest odgórnie skazana na porażkę?

Czy pochłonięte bezduszną, ciemną pustką Metrki nie są już całkowicie zgubione?

I jaką rolę w tej misji odegra Karolina?

Czy więź między tą dwójką to wystarczająca broń w walce z powracającymi, niemal namacalnymi demonami przeszłości?

"Wcale mi nie zależy" Mira Białkowska




"Wcale mi nie zależy"
Mira Białkowska
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 342
Ocena: 5/6




Czy życie musi płynąć samotnie, nawet jeśli to, co w nim najlepsze już nas spotkało, a potem przeminęło? Czy miłość życia może się przytrafiać tylko nastolatkom? Skąd! Dojrzałe kobiety są jak wino! I wiedzą czego chcą! Nawet jeśli się jest typem księżniczki, której na niczym nie zależy... to czasem zdążyć się może, że korona spodnie pod naporem zwykłych spraw, a wtedy... może właśnie zjawi się książę, chociaż bez konia i w bojówkach lub ze stetoskopem na szyi. Czasem dla odczarowania rzeczywistości przyda się miotła z czerwoną kokardą. Czasem wystarczy uśmiech. Pełna wigoru, humorystyczna opowieść o życiu i stosunkach damsko-męskich, przy której można się i wzruszyć i setnie ubawić.

Zdawać by się mogło, iż niedomówienia i pochopne domysły są domeną młodych, niedoświadczonych, a jednak nie brakuje ich także w życiu osób starszych. Możemy się o tym doskonale przekonać na podstawie miłosnych zawirowań Moniki i Kasi, których historie składają się na tę niezwykle zabawną, sugestywnie nakreśloną powieść. Myślicie, że zakochanie odurza tylko młodzież? Nic bardziej mylnego!

"Jaki ten los bywa okrutny. Czasem nie wiadomo, z jakiej przyczyny zagmatwa sprawy tak, jakby zazdrościł ludziom zwykłego, ludzkiego szczęścia."

Jakiś czas temu na blogu mogliście przeczytać recenzję powieści "O co ci chodzi?". Jest kontynuacją pierwszej "Wcale mi nie zależy" i oczywiście lepiej je czytać w takiej kolejności. Ja niestety zaczęłam nie po kolei, ale nie oznacza to, że pomyłka popsuła mi zabawę. Warto też dodać, iż pozycja "Wcale mi nie zależy" zdobyła w konkursie granice.pl tytuł "Najlepszej książki na wiosnę" w kategorii "Z przymrużeniem oka", tak więc fani zabawnych, ciepłych historii z pewnością będą zachwyceni.


"Obłęd" Jolanta Bartoś [RECENZJA PATRONACKA!]




"Obłęd"
Jolanta Bartoś
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 270
OCENA: 6/6




Karolina to dziewczyna, którą od jakiegoś czasu męczą niespokojne sny i wizje, dotyczące brutalnych zbrodni na kobietach. Omamy są na tyle sugestywne, że dosłownie wciela się ona  w ciało ofiary, odczuwa jej lęk, cierpienie, ból. Niestety nie odnajduje wsparcia w obecnym partnerze, który zamiast  pomóc, odsyła ją do szpitala psychiatrycznego. Załamana, sama zaczyna wierzyć, iż dziwne ataki są objawem choroby, lecz niespodziewanie policja zwraca się do niej z nietypową prośbą. Szybko wychodzi na jaw, że wizje dziewczyny spełniają się naprawdę, wygląda na to, iż jest jedyną osobą, która może pomóc w poszukiwaniu niebezpiecznego mordercy. Wkrótce sny na jawie stają się jeszcze bardziej intensywne, uświadamiają także, z jak groźnym potworem mają do czynienia.

 Czy wyjątkowe zdolności wystarczą, by dorwać nieobliczalną bestię?

Jak wiele kobiet zginie, nim odgadną, kim jest szalony psychopata?

I czy mimo paranoicznego lęku, Karolina odważy się zaufać i pozwoli sobie na głębsze uczucie?

"Jeśli go zobaczysz, zajrzysz w samo piekło. A on jest blisko, zło ma swoich wysłanników…"

"O co ci chodzi?" Mira Białkowska [RECENZJA PATRONACKA!]




"O co ci chodzi?"
Mira Białkowska
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 220
Ocena: 5+/6




Rozalia to studentka, przeżywająca właśnie swoje pierwsze miłości. Jej wielką pasją jest śpiew, należy do szkolnego chóru, dlatego podczas przerwy semestralnej wraz z przyjaciółmi wyjeżdża na obóz, na którym będą opracowywać nowy repertuar. Bez wątpienia taki wyjazd służy także umacnianiu więzi między paczką znajomych. Rozalia wyraźnie spodobała się jednemu z kolegów, on również nie jest jej obojętny. Ryszard to chłopak spokojny, utalentowany, inteligentny i zakochany w poezji. Dwójka studentów stopniowo staje się coraz bliższa, pojawiają się wspólne spacery, pierwsze komplementy i pocałunki. Niestety nie padają żadne poważniejsze deklaracje, dziewczyna nie ma pojęcia, czy są parą, czy tylko przyjaciółmi, którzy spędzają razem miło czas. Relacja, w jakiej ewidentnie zabrakło szczerej rozmowy, zaczyna powoli się psuć. Właśnie w tym momencie Rozalia przypadkiem spotyka swoją dawną nauczycielkę muzyki, która proponuje jej wstąpienie do zespołu. Dziewczyna nie ma pojęcia, że udział w tym wyjątkowym projekcie to dopiero początek wielkich zmian w jej życiu.

Jak potoczy się dalej jej relacja z niezdecydowanym Ryśkiem?

"Dziwna była ta nasza znajomość. Przyjaźń? Związek? Nie rozumiałam tego chłopaka. Najpierw mnie całuje, a potem... jakby o mnie zapomniał, jakbym nie istniała."

"Zło-to" Paweł Famus [RECENZJA PATRONACKA]




"Zło-to"
Paweł Famus
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 349
Ocena: 5/6


"Jest rok 1613 po opuszczeniu planety szumnie zwanej Ziemią. Teraz nikt za bardzo tym się nie przejmuje ale dawniej, starsi ludzie w nieskończoność prowadzili ze sobą spory, czy dobrze zrobiono? Można w skrócie założyć, że dobrze. No i to by było na tyle. 
Jeden z narodów zamieszkujący Ziemię otrzymał dar możliwości podróży międzyplanetarnych. Od razu dar. Dużo szczęścia i splot korzystnych przypadków i już. Polecieli. Najpierw do najbliższych planet, po cichutku, żeby nikt inny się nie wtrącił, a potem to już na całego. Tak zaczął się okres podboju i odkrywania Drogi Mlecznej. Wszystko to byłoby całkiem normalne, ale tym narodem byli Polacy."

Przenieśmy się w nieokreśloną przyszłość, niezwykle rozwiniętą, gdzie zaawansowana technologia zdominowała ludzkie życie, a podróże miedzyplanetarne stały się normalnym zjawiskiem. Akcja rozpoczyna się w bazie Bazie Łukasiewicz XVII, którą udało się uruchomić Helenie,  doktor fizyki wedańskiej i archeologii kosmicznej. Otwarcie wrót powoduje pojawienie się holograficznych awatarów wszystkich członków ekspedycji. Owa baza jest tworem nieistniejącej już wysokorozwiniętej rasy Wedan, założona w celu uwiecznienia ich osiągnięć. Przeczuwali swą klęskę w wojnie galaktycznej, dlatego dołożyli wszelkich starań, by zabezpieczyć własne niezwykle ważne i postępowe odkrycia, dokonania czy wynalazki. Jej odnalezienie to wyjątkowa szansa na ulepszenie dotychczasowej technologii. 

Nagle ekipa otrzymuje raport, iż krążownik naukowy SGKŚ "Heweliusz" został zniszczony przez obcą rasę. Pojawienie się nowego, nieznanego i potężnego wroga uniemożliwia im powrót do macierzystego układu Katowice, nie mogą też nikogo powiadomić o odkrytym zagrożeniu. Co gorsza, pojawia się pytanie, czy ów agresor nie jest tym samym najeźdźcą, który zniszczył Wedan, a teraz powrócił, by przyczynić się do klęski Imperium RP.

Czyżby nadciągała kolejna poważna potyczka astralna?

Opowieści Wasyla Sybiraka i innych kotów" Joanna Baran [RECENZJA PATRONACKA]




Opowieści Wasyla Sybiraka i innych kotów"
Joanna Baran
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 290
Ocena: 5/6




Państwo Kotowscy prowadzą pensjonat dla kotów. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które wyjeżdżają na wakacje, a niestety nie mogą zabrać swego pupila ze sobą. To właśnie te czworonożne stworzenia są głównymi bohaterami, jak i narratorami niezwykłych bajeczek, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Tytułowy Wasyl Sybirak, wraz z przyjaciółmi, musi zaopiekować się młodszymi kociakami. Początkowo maleństwa są znudzone i stają się prawdziwym utrapieniem dla starszych, do czasu, gdy  opiekunowie wpadają na pomysł opowiadania ciekawych bajek. Nawiązują one do doskonale nam znanych klasycznych baśni, spotkamy między innymi Brzydkie Kociątko, czy Kociuszka. W momencie, kiedy wyprawa dobiega końca, a koty dochodzą do płotu, czują ogromny żal, że wycieczka tak szybko się skończyła. Małym kociakom marzy się prawdziwa przygoda. Tak się złożyło, iż ich życzenie usłyszała niesforna wróżka. Biorąc pod uwagę, iż jest właśnie dzień przymusowego spełniania wypowiedzianych pragnień, różyczka błyskawicznie wypełnia swoje zadanie. Magia sprawia, iż płot znika, a świat staje przed nimi otworem. Nie mają nawet pojęcia, jak niesamowite przygody ich czekają za furtką.

"Uwięzieni w Galerii Lochy" Jolanta Bartoś - PRZEDPREMIEROWO! [Recenzja patronacka]




"Uwięzieni w Galerii Lochy"
Jolanta Bartoś
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 235
Ocena: 6/6



"Jego ciało przeniknął dziwny dreszcz i na twarzy pojawił się uśmiech. Była tu. Była w jego bibliotece.  Zbyt długo prowadził normalne życie, które go nużyło. Pożądał tej kobiety i oto się zjawiła w miejscu, które tylko on tak dokładnie zna. Teraz cały wszechświat zaczyna mu sprzyjać… Uśmiechnął się zadowolony. Musi tylko zadbać, żeby tu została."
 
Iwona jest szczęśliwą matką i żoną, kocha książki i niezwykle fascynuje ją historia miasta, w którym mieszka. Wiedzie spokojne, skromne życie, jedynym problemem zdaje się być natrętny, niegrzeczny sąsiad, składający kobiecie niemoralne propozycje. Jego zachowanie jest niepokojące, ale na szczęście ostatnio udaje się jej unikać towarzystwa chuligana. Dziewczyna ma lekkie problemy z nadwagą, ale to w ogóle nie przeszkadza troskliwemu mężowi, który kocha ją całym sercem i zawsze wspiera. Całkowitym przeciwieństwem jest  natomiast Anita, z którą przyjaźni się od lat. To dziewczyna szczupła, nosząca wyzywające stroje i zachowująca się niestosownie. Mimo więzi łączącej je od dawna, często bywa nieprzyjemna i krytykuje koleżankę, wywyższa się. Pewnego dnia Iwona namawia znajomą na odwiedzenie biblioteki, gdzie odbyć się ma spotkanie autorskie z jej ulubionym pisarzem kryminałów. Mimo nadciągającej burzy, udaje się im dotrzeć do Galerii Lochy, gdzie wkrótce pojawi się autor.

Nagle jednak sprawy przyjmują dramatyczny obrót. Niepokojące warunki pogodowe odcinają uczestników od elektryczności, na zewnątrz jest zbyt niebezpiecznie, postanawiają więc przeczekać wichurę w bibliotece. Nie spodziewają się nawet, jakie piekło ich tu niebawem spotka.

Niespodziewanie tajemniczy mężczyzna zamyka ich w sali. Wygląda na to, iż wszystko ma starannie zaplanowane, stopniowo pozbywa się pozostałych, nieświadomych pracowników biblioteki i postanawia ujawnić się schwytanym. Okazuje się, iż to stróż biblioteki, a także nietaktowny sąsiad Iwony.

Czy to z jej powodu przetrzymuje uczestników spotkania autorskiego?

Jakie intencje ma szaleniec?

I jaki mroczny sekret skrywa przed swoją przyjaciółką Anita?


Zebrani w podziemiach biblioteki nawet nie przypuszczają, że właśnie rozpoczął się okrutny wyścig z czasem. Niebawem oprawca pokaże, do jakich bestialskich czynów jest zdolny. Wygląda na to, iż nikt nie wyjdzie stąd żywy...


"Ta kobieta" Elżbieta Stępień [RECENZJA PATRONACKA!]




"Ta kobieta"
Elżbieta Stępień
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 339
Ocena: 6/6




Późny zimny wieczór, awantura jakich wiele, jednak tym razem Amelia doskonale wie, że Rafał przekroczył wszelkie granice. Bez namysłu ucieka z domu, ubrana jedynie w piżamę, nie zastanawia się nad niczym, pragnie tylko znaleźć się jak najdalej od partnera tyrana. Skutki tej wyprawy mogły być dramatyczne, na szczęście przemarzniętą kobietę odnajduje tajemniczy mężczyzna i wiezie ją do szpitala. Na drugi dzień, gdy alkohol zdążył wyparować, małżonek doskonale zdaje sobie sprawę, iż tym razem przesadził, jednak nie pozwoli, by ktokolwiek w klinice poznał prawdę, będzie jak zwykle udawał troskliwego, a wszystkim obwini nierozważną żonę. Okazuje się, że z tym nie będzie akurat żadnego problemu, gdyż zawstydzona Amelia nie ma zamiaru nikomu wyjawić mrocznego sekretu, nigdy nie przyzna, że niezadowolony, pijany mąż po raz kolejny podniósł na nią rękę. Łudziła się , że okaże on choć trochę skruchy, ale twardo udaje, iż nic się nie stało, a jego żona po prostu postradała zmysły.

Od tego dnia życie rodziny zacznie wyglądać coraz gorzej. Rafał świadomy swojej bezkarności, będzie manipulował żoną, poniżał ją, niszczył jej samoocenę, obwiniał za swój nałóg, nawet zacznie buntować dzieci przeciwko matce. Okradanie własnego potomstwa, zaciąganie kolejnych kredytów, wieczne awantury to jedynie wierzchołek góry lodowej. Notoryczne sabotowanie, wyzywanie, szantażowanie i szykanowanie jest najgorszą z możliwych przemocy, a niestety jest ona rzeczą stale obecną w ich domu.

Czy Amelia w końcu uwierzy, że to nie z jej powodu mąż pije?

Czy dotrze do niej, że alkoholizm to choroba, z którą nikt nie poradzi sobie w pojedynkę?

I czy pozwoli sobie pomóc, a przede wszystkim, uwierzy w samą siebie?

"Kim, do diabła, jest Anita?" Wanda Szymanowska



"Kim, do diabła, jest Anita?"
Wanda Szymanowska
Wydawnictwo: Białe Pióro
Liczba stron: 193
Ocena: 5/6




Kim, do diabła, jest Anita? To osiemdziesięcioletnia kobieta, która tryska niesłychaną energią, siłą i ma głowę przepełnioną niesamowitymi pomysłami. Jej altruistyczna postawa, pewność siebie i umiejętność czerpania radości, nawet z drobiazgów, z pewnością może zawstydzić niejednego z nas.

Żyje bardzo skromnie, wręcz monotonnie, codziennie również opiekuje się mężem w śpiączce. Nie wyobraża sobie, iż mogłaby go oddać do hospicjum, woli sama z nieprawdopodobnym oddaniem wykonywać wszelkie potrzebne zabiegi. Kocha go całym sercem i w głębi duszy, wbrew wszelkim diagnozom, wierzy, że w końcu się obudzi. Kobieta nie zawsze zachowuje się grzecznie, choć jest święcie przekonana, że postępuje słusznie. 

Cechuje ją też wścibstwo, ale jest tak serdeczną osobą, iż każdy przymyka oko na tę niegroźną wadę. Jest również niesłychanie sentymentalna, przetrzymuje wszelkie prezenty od męża i inne stare przedmioty, jakie mają dla niej wartość, mimo iż obecnie są już bezużyteczne.

"Ma grubo ponad osiemdziesiąt lat. Nie pamięta szczegółów jubileuszowego przyjęcia urodzinowego, chociaż pamięć ma bardzo dobrą. Czym się zajmuje? Głównie bezinteresownym udzielaniem światu dobra."

"Bez wytchnienia" Michał Matuszak



"Bez wytchnienia"
Michał Matuszak
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 321
Ocena: 5+/6




Fanatyzm to postawa polegająca na bezgranicznym przekonaniu o słuszności pewnych poglądów. Łączy się ze skrajną nietolerancją, nienawiścią wobec każdego, kto głosi odmienne idee. Bez wątpienia takie ortodoksyjne podejście jest niesłychanie niebezpieczne, a granica między wiarą a zaślepieniem ideologicznym jest niezwykle cienka.

Książka Michała Matuszaka "Bez wytchnienia" ukazuje fanatyzm w wydaniu religijnym, chyba najbardziej groźnym z możliwych, bo przecież wiara stanowi dla ludzi fundament, daje poczucie bezpieczeństwa. O dziwo, w tym wypadku młodsze umysły zdają się być bardziej otwarte i nie ulegają ślepo presji tłumu, jak czynią to dorosłe.

"Lardżelka" Wanda Szymanowska




"Lardżelka"
Wanda Szymanowska
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 124
Ocena: 5/6



"Mechanizm tycia i chudnięcia jest potwornie złośliwie skonstruowany. Tyje się bardzo szybko, bez wysiłku, beztrosko, przyjemnie, niezauważalnie. Chudnięcie natomiast, musi być długodystansowe, katorżnicze, pełne wyrzeczeń, spływające potem, okupione zawrotami głowy, zasłabnięciami i licznymi zwątpieniami."

"Lardżelka" opowiada historię Zosi, która już od młodych lat zmaga się z nadprogramowymi kilogramami. Poznajemy ją w momencie kłótni z partnerem, a dokładniej jesteśmy świadkami, jak mężczyzna okrutnie obraża naszą bohaterkę. Dla dziewczyny to kolejne, bolesne upokorzenie staje się motywacją do zmian. Rozstaje się z Andrzejem i postanawia za wszelką cenę schudnąć. Pojawiają się diety, rozmysły nad cudotwórczymi tabletkami, a także ośrodek, oferujący zdrowotnie wczasy dla ludzi z nadwagą. Ta ostatnia opcja napawa Zofię zarówno ogromną nadzieją, jak i obawami. 

Czy uda jej się wreszcie schudnąć i podnieść swoją samoocenę?

"Ciapek" Wanda Szymanowska


"Ciapek"
Wanda Szymanowska
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 28
Ocena: 5+/6




Jest to smutna opowieść o biednym kundelku, który już od początkowych dni swego życia zaznaje wielu cierpień. Na świat przyszły dwa pieski, jeden piękny, który od razu zachwycił swą urodą właścicieli, drugi nijaki, szarobury został odrzucony. Pierwszy zamieszkał w ciepłym domu, był dokarmiany najlepszymi smakołykami, stale rozpieszczany, Ciapek natomiast przebywał w piwnicy. Nie narzekał co prawda na brak jedzenia czy chłód, jednak nigdy nie otrzymał czułości i pieszczot od człowieka, nikt go nawet nie głaskał.
Pewnego zimowego dnia jego los miał się diametralnie odmienić. 

Stał się bożonarodzeniowym prezentem dla małej dziewczynki. Była zachwycona podarunkiem, a Ciapek uwierzył, że jego marzenie o miłym domu, przepełnionym miłością, nareszcie się spełniło. Niestety początkowa ekscytacja i zainteresowanie domowników pieskiem szybko minęły, a obowiązki związane z przygarnięciem żywego zwierzęcia błyskawicznie ich przerosły i stały się męczącym utrapieniem. 

Co gorsza, bezduszni i nieodpowiedzialni właściciele bez namysłu postanowili się go pozbyć i to w dodatku w najgorszą możliwą noc, czyli w Sylwestra, gdzie dźwięki wystrzałów petard doprowadzają czworonogów do szału i prawdziwej, nieopisanej paniki.

"Zaina" Wanda Szymanowska



 "Zaina"
Wanda Szymanowska
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 52
Ocena: 5+/6



"Nie ma normalnego życia pośród ruin, bez elektryczności, wody, lekarstw, szkoły, sklepów. Człowiek potrzebuje normalności, każdy człowiek, szczególnie jednak dziecko. A jak się nie bać bombardowań, eksplozji, strzelaniny, gwałtownych hałasów?"

Zaina to dziewczynka pochodząca z Syrii. Dramatyczna i niezwykle niebezpieczna sytuacja w jej kraju, skłoniła rodziców do trudnej decyzji, by opuścić ukochaną ojczyznę, ogarniętą wojną i przeprowadzić się do bezpiecznej Polski. Nasza bohaterka rozpoczyna naukę w nowej szkole. Niestety początek bywa trudniejszy, niż mogła przypuszczać. Już pierwszego dnia koleżanka z klasy okrutnie z niej drwi. Naśmiewa się z odmienności, niższego stanu społecznego.

Jej dokuczliwe przytyki bardzo ranią i onieśmielają Zainę. Jak każdy pragnie akceptacji i sympatii pozostałych uczniów, jednak zachowanie niegrzecznej Jadzi odbiera jej pewność siebie. Nawet nauczycielka nie jest w stanie osłabić kpin złośnicy. Na szczęście, w obronie małej emigrantki staje Wojtek, który nie obawia się odmienności, pragnie poznać nową koleżankę, jej kulturę, tradycję oraz rodzinę. Jego postawa powinna być przykładem dla każdego z nas!

"Opowiem ci, mamo, co robią psotne stwory" Ewa Podleś

"Opowiem ci, mamo, co robią psotne stwory" Ewa Podleś NASZA KSIĘGARNIA "Opowiem ci, mamo" to pięknie zilustrowana se...