"Córka lasu" Justyna Chrobak




"Córka lasu"
Justyna Chrobak
Wydawnictwo: KUFER
Liczba stron: 244
Ocena: 4+/6




Ryann przebywa na wyjeździe integracyjnym, poprzedzającym rozpoczęcie nauki na Akademii Sportu. Dziewczyna nie piła alkoholu, ale nagle, gdy wchodzi do następnego lokalu, zaczyna się bardzo źle czuć. Jest pewna, że to zwykłe zatrucie, lecz nie jest w stanie wytłumaczyć, dlaczego dotyk dłoni nowo poznanego barmana, odebrała niczym przepływ lodowatego prądu. Wystraszona, męczona kolejnymi mdłościami, postanawia wrócić do hotelu, ale zlękniona dziwną reakcją organizmu, nie jest w stanie zasnąć. Gdy wyjazd się kończy i dociera do domu, bezsenność nie mija, wygląda na zmęczoną i chorą, czym wzbudza niepokój rodziców adopcyjnych. Początkowo wcale nie chce im wyjawić prawdy, że tajemniczy chłopak, którego poznała w barze nawiedza ją w niepokojących snach, gdzie tłumaczy, iż wszyscy ją okłamują i powinna z nim uciec. Gdy spotyka go ponownie w realnym świecie, zaczyna obawiać się, że po prostu wariuje.

Chłopak niespodziewanie oświadcza, że niedługo przyjedzie jej prawdziwy ojciec, który pragnie się  z nią prędko spotkać, ale musi utrzymać to w tajemnicy, gdyż ponownie zgubią jej trop. Ryann wpada w panikę i postanawia o wszystkim powiedzieć opiekunom. Ich reakcja jest alarmująca, przerażeni pakują rzeczy córki w walizkę i wraz z lekarzem, który zajmuje się nią od dzieciństwa, wysyłają w długą podróż, jak twierdzą do specjalnej kliniki. Według nich, wiele lat temu dziewczyna właśnie takie objawy miała przed poważnym atakiem śpiączki, dlatego należy jak najprędzej zareagować. Martwi ją strach rodziców i fakt, że wysyłają ją z obcym mężczyzną, ale po otrzymaniu leku uspokajającego, zobojętniona nawet się nie buntuje.

Miejsce, do którego zabierze ją doktor i sekret jaki skrywa, całkowicie odmienią życie dziewczyny. Coś, co dotychczas znała tylko z bajek, okazuje się istnieć na prawdę, a ona sama zdaje się być kimś wyjątkowym.  Nowo poznani niestety coraz mocniej ją niepokoją, czuje się przerażona i samotna, nadmiar informacji miesza jej w głowie, aż w końcu zaczyna zastanawiać się, czy nie powinna posłuchać nieznajomego ze snów, który chciał ją ochronić przed niebezpieczeństwem. 

Za którą ze stron opowie się Ryann?

"Królik Franek i problem krótkiego ogonka" "Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy" Marta Krzemińska




"Królik Franek i problem krótkiego ogonka"
"Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy"
Marta Krzemińska
Wydawnictwo: WILGA
Liczba stron: 32, 32
Ocena: 6/6



Jak już zapewne doskonale wiecie, uwielbiam książeczki dla dzieci, a szczególnie takie, które mogę czytać z moją trzyletnią córcią. Niektóre historie są jeszcze za długie, za trudne, dlatego energiczna Wiktoria po dłuższej chwili uciekała do zabawek, a ja oddawałam się dalszej lekturze już w samotności. Gdy tylko ujrzałam serię "Królik Franek" wiedziałam, że tym razem obie będziemy totalnie zachwycone. Nie myliłam się ani trochę. Na chwilę obecną to dwie ulubione książeczki Wiki, które są czytane niemal każdego dnia.

"Oto królik Franek. Franek jest już duży i chodzi do przedszkola. Uwielbia się bawić z innymi dziećmi. Na co dzień stara się być miły i grzeczny, jednak nie zawsze mu to wychodzi, bo- jak wiadomo- to wcale nie jest łatwe."

"Dziesięć poniżej zera" Whitney Barbetti




"Dziesięć poniżej zera"
Whitney Barbetti
Wydawnictwo: NIEZWYKŁE
Liczba stron: 306
Ocena: 6/6




"Dziewięć słów. Dwa zdania. I początek mojego nowego życia. Ale tego jeszcze wtedy nie wiedziałam."

Parker nie jest typową dziewczyną. Izoluje się od wszystkich, nie interesuje się imprezami, woli obserwować ludzi, niż przebywać pośród nich. Żyje w całkowitym odrętwieniu, bo przecież uczucia i nadzieje przynoszą zawsze ból oraz rozczarowanie. Jedyną emocją obecną na co dzień jest irytacja,  jednak kobieta nie zawsze taka była. Jej młodzieńczą beztroskę, spontaniczność i radość zniszczyło pewne traumatyczne wydarzenie, po którym ślad może ujrzeć każdy. O tyle, o ile bliznę na ręku można zakryć długim rękawem, zeszpeconego policzka nie zamaskuje nic. Jako osoba stale wędrująca w dziecięcych latach po kolejnych rodzinach zastępczych, nigdy nie zaznała miłości ani akceptacji. Ktoś, kogo nie nauczono okazywania uczuć, nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie. Dołóżmy do tego traumę, brzydką szramę na twarzy, która wzbudza zainteresowanie obcych, a nawet obrzydzenie i nagle rozumiemy doskonale, dlaczego Parker całkowicie wycofała się z życia towarzyskiego.

"Od zawsze unikałam potencjalnie niebezpiecznych sytuacji. Jeśli istniała choć szansa na to, że coś mi się nie spodoba, wolałam nie podejmować ryzyka. I uwielbiałam to odrętwienie, naprawdę. Miałam wszytko gdzieś. Nic do mnie nie dochodziło. Nie musiało."

Kobieta mieszka z dwiema lokatorkami, które są jedynymi osobami, od jakich otrzymuje wiadomości telefoniczne. Wykorzystują ją, traktują jak szofera, który odbiera je z kolejnych imprez. Tym większe jest zdziwienie Parker, gdy otrzymuje sms od nieznanego  z propozycją spotkania. Wbrew sobie postanawia umówić się z tajemniczym mężczyzną. Na miejscu szybko dochodzi do wniosku, że to był poważny błąd. Everett jest irytujący, bezczelny i arogancki, na dodatek wysłane zaproszenie nie było wcale przeznaczone dla niej. Chłopak jednak nie ma zamiaru dać jej spokoju, wręcz wymusza kolejne spotkania. Co ciekawsze, ona mu ulega, mimo iż nikt nie jest w stanie zdenerwować jej jak ubrany na czarno pochmurny kolega, jakaś niewidzialna siła skutecznie przyciąga ją do niego. W momencie, gdy odkrywa jego sekret i dostrzega, że duszę ma zranioną równie mocno jak ona sama, wbrew wszelkim zaprzeczeniom, zaczyna się między nimi rodzić nieszablonowa przyjaźń. 

Czy upór, bezczelność i wścibstwo Everetta będą w stanie rozbudzić jakieś emocje w zamrożonym sercu Parker? 

Czy zacznie w końcu naprawdę żyć?


"Jesteś zimna jak lód. Nie pozwalasz sobie czuć. Nie dbasz o nikogo. Nawet o siebie. (...) Tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja".

"Zło-to" Paweł Famus [RECENZJA PATRONACKA]




"Zło-to"
Paweł Famus
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 349
Ocena: 5/6


"Jest rok 1613 po opuszczeniu planety szumnie zwanej Ziemią. Teraz nikt za bardzo tym się nie przejmuje ale dawniej, starsi ludzie w nieskończoność prowadzili ze sobą spory, czy dobrze zrobiono? Można w skrócie założyć, że dobrze. No i to by było na tyle. 
Jeden z narodów zamieszkujący Ziemię otrzymał dar możliwości podróży międzyplanetarnych. Od razu dar. Dużo szczęścia i splot korzystnych przypadków i już. Polecieli. Najpierw do najbliższych planet, po cichutku, żeby nikt inny się nie wtrącił, a potem to już na całego. Tak zaczął się okres podboju i odkrywania Drogi Mlecznej. Wszystko to byłoby całkiem normalne, ale tym narodem byli Polacy."

Przenieśmy się w nieokreśloną przyszłość, niezwykle rozwiniętą, gdzie zaawansowana technologia zdominowała ludzkie życie, a podróże miedzyplanetarne stały się normalnym zjawiskiem. Akcja rozpoczyna się w bazie Bazie Łukasiewicz XVII, którą udało się uruchomić Helenie,  doktor fizyki wedańskiej i archeologii kosmicznej. Otwarcie wrót powoduje pojawienie się holograficznych awatarów wszystkich członków ekspedycji. Owa baza jest tworem nieistniejącej już wysokorozwiniętej rasy Wedan, założona w celu uwiecznienia ich osiągnięć. Przeczuwali swą klęskę w wojnie galaktycznej, dlatego dołożyli wszelkich starań, by zabezpieczyć własne niezwykle ważne i postępowe odkrycia, dokonania czy wynalazki. Jej odnalezienie to wyjątkowa szansa na ulepszenie dotychczasowej technologii. 

Nagle ekipa otrzymuje raport, iż krążownik naukowy SGKŚ "Heweliusz" został zniszczony przez obcą rasę. Pojawienie się nowego, nieznanego i potężnego wroga uniemożliwia im powrót do macierzystego układu Katowice, nie mogą też nikogo powiadomić o odkrytym zagrożeniu. Co gorsza, pojawia się pytanie, czy ów agresor nie jest tym samym najeźdźcą, który zniszczył Wedan, a teraz powrócił, by przyczynić się do klęski Imperium RP.

Czyżby nadciągała kolejna poważna potyczka astralna?

Opowieści Wasyla Sybiraka i innych kotów" Joanna Baran [RECENZJA PATRONACKA]




Opowieści Wasyla Sybiraka i innych kotów"
Joanna Baran
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 290
Ocena: 5/6




Państwo Kotowscy prowadzą pensjonat dla kotów. Jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które wyjeżdżają na wakacje, a niestety nie mogą zabrać swego pupila ze sobą. To właśnie te czworonożne stworzenia są głównymi bohaterami, jak i narratorami niezwykłych bajeczek, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Tytułowy Wasyl Sybirak, wraz z przyjaciółmi, musi zaopiekować się młodszymi kociakami. Początkowo maleństwa są znudzone i stają się prawdziwym utrapieniem dla starszych, do czasu, gdy  opiekunowie wpadają na pomysł opowiadania ciekawych bajek. Nawiązują one do doskonale nam znanych klasycznych baśni, spotkamy między innymi Brzydkie Kociątko, czy Kociuszka. W momencie, kiedy wyprawa dobiega końca, a koty dochodzą do płotu, czują ogromny żal, że wycieczka tak szybko się skończyła. Małym kociakom marzy się prawdziwa przygoda. Tak się złożyło, iż ich życzenie usłyszała niesforna wróżka. Biorąc pod uwagę, iż jest właśnie dzień przymusowego spełniania wypowiedzianych pragnień, różyczka błyskawicznie wypełnia swoje zadanie. Magia sprawia, iż płot znika, a świat staje przed nimi otworem. Nie mają nawet pojęcia, jak niesamowite przygody ich czekają za furtką.

Z autorem za pan brat! - Poznajcie sekrety Justyny Chrobak!




Dziś, w dniu premiery "Córki lasu", na moje dociekliwe pytania odpowiada sama autorka książki, Justyna Chrobak.

Miłej lektury :-)


1.Zdjęcie:



ZAPOWIEDŹ - "Pierwszy Róg" Richard Schwartz


"Pierwszy Róg" to niesamowity debiut Richarda Schwartza, który rozpoczyna całą fascynującą serię."Tajemnica Askiru" jest jednym z najpopularniejszym cykli fantasy na niemieckim rynku, rozszedł się w gigantycznym nakładzie i był wielokrotnie wznawiany.






PREMIERA: 20.04!



Wszystko ma swój początek w zasypanej śniegiem gospodzie w górach dalekiej Północy. Stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Każde podąża w inną stronę. Kim są naprawdę? Dokąd zmierzają?

Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: krwawy mord wskazuje na to, że w pobliżu czai się bestia. Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…

-------------------------------------------------------------------


Intensywna, gęsta atmosfera, znakomite dialogi i fenomenalnie wykreowani bohaterowie to tylko przedsmak monumentalnego eposu o walce z przepotężnym Imperium Thalaku.

„Pierwszy Róg“ rozpoczyna cykl fantasy, który porwał kilkusettysięczną rzeszę czytelników na całym świecie. Tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.




„Wspaniałe wejście w nowy fantastyczny świat”
Steppenwolf

„Uzależniłem się...”
Haliax

„Bez upiększeń, prosto z mostu, mocne, mroczne i... rewelacyjne!”
Hans Schuhmacher

„Lepiej się nie da”
Sandra

„Bardziej wciągającej i porywającej nie ma.”
phantastik-couch


Jesteście ciekawi tej nietuzinkowej pozycji?
Już niebawem na blogu pojawi się recenzja, na którą serdecznie zapraszam.

"Córki smoka" William Andrews



"Córki smoka"
William Andrews
Wydawnictwo: NIEZWYKŁE
Liczba stron: 426
Ocena: 6/6



"Klęczałam w błocie z twarzą zwróconą ku niebu Mandżurii. Słyszały mnie tylko gwiazdy. Opłakiwałam swoją niewinność i wyrzucałam wściekłość każdej z chwil, w której nazwano mnie dziwką."

Wszyscy jesteśmy świadomi okrucieństwa, jakie niesie za sobą wojna, jednak czytanie o tych zdarzeniach, zawsze będzie wzbudzać wiele silnych emocji, a zwłaszcza niedowierzanie pomieszane z gniewem. Kolejnym problemem są fakty z tamtego okresu, które często były zatajane. W Polsce dotyczyło to między innymi zbrodni katyńskiej, jak się okazuje nie tylko w naszym kraju pewne kwestie, dotyczące konsekwencji działań wojennych, próbowano dawniej przemilczeć, czy zafałszować.

Jak wielkim bólem i upokorzeniem musi być świadomość, iż ofiara po wszelkich cierpieniach, nie ma nawet  szans, by zaznać sprawiedliwości?

Anna Carlson to dwudziestoletnia amerykanka koreańskiego pochodzenia. W momencie, gdy umiera jej przybrana matka, pragnie poznać swoje korzenie i odnaleźć rodzicielkę. Niestety, po dotarciu do sierocińca w Korei, okazuje się, że podróż nie miała sensu, bo kobieta od wielu lat nie żyje. Rozczarowanie jednak nie jest w stanie przytłoczyć dziewczyny, bo nagle spotyka ją coś dziwnego. Zaczepiona zostaje przez tajemniczą staruszkę, która wręcza jej drogocenny, niezwykły grzebień ze smokiem, a także swój adres, naciskając na spokojną rozmowę. Już wkrótce amerykanka przekona się, że dar jest bardzo ważny, na dodatek pożąda go wielu ludzi. Ciekawość zwycięża i jeszcze przed powrotem do domu, Anna decyduje się odwiedzić kobiecinę. Historia, którą usłyszy od starszej pani, na zawsze odmieni jej życie.

Z autorem za pan brat! - Poznajcie Ewę Dudziec!



W dzisiejszym odcinku cyklu "Z autorem za pan brat!" niezwykle miło mi gościć Ewę Dudziec, autorkę książki pt. "Wizaż śmierci".



Serdecznie zapraszam na przepytankę. :-)



1.Zdjęcie:




"Uwięzieni w Galerii Lochy" Jolanta Bartoś - PRZEDPREMIEROWO! [Recenzja patronacka]




"Uwięzieni w Galerii Lochy"
Jolanta Bartoś
Wydawnictwo: BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 235
Ocena: 6/6



"Jego ciało przeniknął dziwny dreszcz i na twarzy pojawił się uśmiech. Była tu. Była w jego bibliotece.  Zbyt długo prowadził normalne życie, które go nużyło. Pożądał tej kobiety i oto się zjawiła w miejscu, które tylko on tak dokładnie zna. Teraz cały wszechświat zaczyna mu sprzyjać… Uśmiechnął się zadowolony. Musi tylko zadbać, żeby tu została."
 
Iwona jest szczęśliwą matką i żoną, kocha książki i niezwykle fascynuje ją historia miasta, w którym mieszka. Wiedzie spokojne, skromne życie, jedynym problemem zdaje się być natrętny, niegrzeczny sąsiad, składający kobiecie niemoralne propozycje. Jego zachowanie jest niepokojące, ale na szczęście ostatnio udaje się jej unikać towarzystwa chuligana. Dziewczyna ma lekkie problemy z nadwagą, ale to w ogóle nie przeszkadza troskliwemu mężowi, który kocha ją całym sercem i zawsze wspiera. Całkowitym przeciwieństwem jest  natomiast Anita, z którą przyjaźni się od lat. To dziewczyna szczupła, nosząca wyzywające stroje i zachowująca się niestosownie. Mimo więzi łączącej je od dawna, często bywa nieprzyjemna i krytykuje koleżankę, wywyższa się. Pewnego dnia Iwona namawia znajomą na odwiedzenie biblioteki, gdzie odbyć się ma spotkanie autorskie z jej ulubionym pisarzem kryminałów. Mimo nadciągającej burzy, udaje się im dotrzeć do Galerii Lochy, gdzie wkrótce pojawi się autor.

Nagle jednak sprawy przyjmują dramatyczny obrót. Niepokojące warunki pogodowe odcinają uczestników od elektryczności, na zewnątrz jest zbyt niebezpiecznie, postanawiają więc przeczekać wichurę w bibliotece. Nie spodziewają się nawet, jakie piekło ich tu niebawem spotka.

Niespodziewanie tajemniczy mężczyzna zamyka ich w sali. Wygląda na to, iż wszystko ma starannie zaplanowane, stopniowo pozbywa się pozostałych, nieświadomych pracowników biblioteki i postanawia ujawnić się schwytanym. Okazuje się, iż to stróż biblioteki, a także nietaktowny sąsiad Iwony.

Czy to z jej powodu przetrzymuje uczestników spotkania autorskiego?

Jakie intencje ma szaleniec?

I jaki mroczny sekret skrywa przed swoją przyjaciółką Anita?


Zebrani w podziemiach biblioteki nawet nie przypuszczają, że właśnie rozpoczął się okrutny wyścig z czasem. Niebawem oprawca pokaże, do jakich bestialskich czynów jest zdolny. Wygląda na to, iż nikt nie wyjdzie stąd żywy...


Wywiad z K.N. Haner


Jakiś czas temu na moim fanpage'u Z fascynacją o książkach odbył się konkurs, w którym prosiłam o zadanie najciekawszego pytania K.N. Haner. 
Zgodnie z obietnicą, spośród wszystkich zgłoszeń, wybranych zostało kilka najciekawszych pytań, na które Autorka zgodziła się odpowiedzieć.



Serdecznie zapraszam na wywiad :-)



"Sand" Ewelina Trojanowska




"Sand"
Ewelina Trojanowska
Wydawnictwo: NOVAE RES
Liczba stron: 292
Ocena: 5/6




Świat fikcji dla wielu jest ucieczką od wszelkich problemów czy przykrości. Zdaje się, że nie ma nic piękniejszego, niż podróż do alternatywnej rzeczywistości, która może dać ukojenie i zapomnienie. Niestety dla osób mocno wrażliwych, przytłoczonych codziennością, granica między fikcją a realnością bardzo łatwo się zaciera. Utożsamianie się z bohaterami staje się zbyt intensywne, ich życie odbieramy jako własne i na odwrót. Najgorzej, jeśli mówimy tu nie o pięknej, radosnej przygodzie, a iście psychodelicznej historii, która prowadzić może nawet do załamania nerwowego. O tyle, o ile czytelnik po skończeniu lektury może odłożyć ją na półkę i po ochłonięciu sięgnąć po kolejną książkę, to pisarz, kreujący bohaterów i ich losy, staje się często w jakimś stopniu uzależniony od nakreślonego przez siebie świata. Nieraz też w swoim dziele ujawnia wszystkie skrywane, miotające nim emocje, do jakich po prostu nie potrafi przyznać się w prawdziwym życiu. Niestety nie trudno się pogubić, co jest prawdą, a co już tylko wymysłem wyobraźni...

"Może po prostu bałam się być szczęśliwa. Być może przyzwyczaiłam się do siedzenia w swoim gównie, ponieważ, mimo że śmierdziało, podświadomie było mi w nim bezpiecznie."

Ethan jest niezwykle wrażliwym chłopakiem, zakochanym w literaturze. Niestety jego pasja nie jest doceniona przez ojca, który uważa syna za nieudacznika, a zawód pisarza za hańbę. Poza czytaniem i pisaniem dziennika, jego ulubionym zajęciem jest obserwowanie przechodniów. W ten właśnie sposób spotyka Jenny. W chwili poznania dziewczyna jest załamana, wyznaje, że rzucił ją partner. Chłopak czuje się delikatnie spławiany, ale za wszelką cenę pragnie pocieszyć nowo poznaną. Wytwarza się między nimi wyjątkowa więź, jakiej początkowo nawet nie są w stanie zrozumieć.

Nastolatka jednak nie jest do końca z nim szczera, zataja prawdziwy powód płaczu. Jej matka jest ciężko chora, a ojciec znęca się nad nią psychicznie i fizycznie, co staje się bodźcem do podjęcia kolejnych prób samobójczych. Umysł Jenny nie funkcjonuje w sposób prawidłowy. Zaniżone poczucie wartości oraz codzienne tragedie wywołują kolejne zaburzenia, a ona ślepo brnie w następne kłamstwa. Wyznaje Ethanowi, że choroba matki, jest jej własną, czym zyskuje opiekę, troskę i współczucie chłopaka. Z czasem ich relacja staje się coraz poważniejsza. Ale czy związek oparty na fałszu i chorobliwej zazdrości, jest w stanie przetrwać?

"Zaginione dzieci" Paulina Włodarczyk




"Zaginione dzieci"
Paulina Włodarczyk
Wydawnictwo: NOVAE RES
Liczba stron: 360
Ocena: 5+/6




Dzieciństwo powinno być najpiękniejszym okresem naszego życia, przepełnionym miłością, spokojem, beztroską, a przede wszystkim bezpieczeństwem. Młodość to również moment, w którym kształtuje się osobowość, charakter młodego człowieka, jego światopogląd i hierarchia wartości. Czasem to lekceważymy, nie zdajemy sobie sprawy, jak silny wpływ ma środowisko, czy postawa rodziców, na daleką przyszłość potomstwa. Uświadamiamy to sobie przeważnie dopiero wtedy, gdy stajemy się świadkami tragedii. Największym dramatem jest jednak przecież sytuacja, kiedy dziecko nie może cieszyć się z należnych mu przywilejów i zostaje zmuszone przez los, by dorosnąć o wiele szybciej, niż powinno. Nie oszukujmy się, takie historie rzadko kiedy kończą się happy endem...

"Pustka. Czym jest pustka? Jako małe dziecko usłyszałam od katechetki, że piekło jest pustką. Nie jest żarzącym się kotłem, którego administratorem jest przesadnie umięśniony, zadziwiająco seksowny diabeł o lśniąco rubinowej skórze. Piekło jest samotnością. Pustką, jakiej żaden człowiek nie jest i nigdy nie powinien być w stanie sobie wyobrazić. Dusza tam zesłana nic nie słyszy, nic nie widzi i niczego nie może się złapać. Ponieważ w piekle nie ma niczego. Jesteś tylko ty i otaczająca cię samotność."

Wywiad z Elżbietą Stępień, autorką powieści "Ta kobieta"


Kochani!

Zapewne doskonale już wiecie, że mój blog miał zaszczyt objąć patronatem medialnym niezwykłą powieść "Ta kobieta". 
Radość i duma są ogromne, tym bardziej, że książka jest pozycją wyjątkową, ważną i niesłychanie wartościową.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się  z moją recenzją, zachęcam do lektury:



Dziś natomiast pragnę przybliżyć Wam osobę Elżbiety Stępień, autorki tej powieści.



Elżbieta Stępień, mieszkanka Radomska. Laureatka wielu ogólnopolskich konkursów w dziedzinie poezji i prozy.

"Cinder" Marissa Meyer




"Cinder"
Marissa Meyer
Wydawnictwo: PAPIEROWY KSIĘŻYC
Liczba stron: 422
Ocena: 6/6



''Czy istoty twojego pokroju wiedzą, czym jest miłość? Czy ty w ogóle coś odczuwasz, czy to jedynie kwestia... oprogramowania?"

Główna bohaterka Linh Cinder, niczym kopciuszek stale zmaga się z okrutną, bezwzględną macochą, która dba jedynie o własne córki. Dziewczyna nie pamięta ani swoich rodziców, ani niczego z przeszłości. Po wypadku przeszła szereg operacji, udało się ją ocalić, lecz za bardzo wysoką cenę. Zrobiono z niej cyborga, posiada panel sterowania, a zamiast dłoni i stopy, metalowe protezy. W Nowym Pekinie nie wyróżnia się aż nadto, jednak zdecydowanie jest traktowana o wiele gorzej niż normalni ludzie. Jest jeszcze coś, co odróżnia Cinder od zwyczajnych dziewczyn. Jest mechanikiem, i to nie byle jakim, jej nazwisko znają nawet na królewskim dworze. Wkrótce odwiedza ją sam książę, który pragnie naprawy cennego androida. 

Nie ma pojęcia, kim tak naprawdę jest nowo poznana, ale szybko zaczyna darzyć ją wyjątkową sympatią. Dziewczyna zaś stara się zagłuszyć wszelkie emocje. Wie, że nie jest kimś odpowiednim dla księcia, na dodatek to nie najlepszy czas na miłość. W mieście panuje śmiertelna zaraza, która nie oszczędza nikogo. Sam król stał się ofiarą, a synowi, mimo wszelkich starań, nadal nie udało znaleźć się antidotum. Wygląda na to, że trzeba nastawić się na najgorsze. Kolejnym zagrożeniem są niebezpieczni manipulanci, Księżycowi, którzy niemal z każdym dniem są bliżej osiągnięcia okrutnego celu. Śmierć króla staje się pretekstem do przybycia potężnej królowej, będącej zagrożeniem dla całej ludzkości.

Czy uda się w końcu odnaleźć lekarstwo na Litumozę?

Kim tak naprawdę jest Cinder i dlaczego jako jedyna jest odporna?

I czy są jeszcze jakiekolwiek szanse, by Kai uniknął poślubienia bezwzględnej przywódczyni Księżycowych?

"Płonący Lód. Nieczyste zagranie." P. Kuczyńska, M. Rępalska [RECENZJA PATRONACKA]

"Płonący Lód. Nieczyste zagranie." P. Kuczyńska, M. Rępalska NOVAE RES Liczba stron: 458 Ocena: 6/6 Lexi...