"Inną drogą" Joanna Zając [RECENZJA PATRONACKA]




"Inną drogą"
Joanna Zając
BIAŁE PIÓRO
Liczba stron: 314
Ocena" 6/6




Zuza pochodzi z dobrego i pełnego miłości domu. Wkraczając w dorosłe życie, poznaje Huberta i zakochuje się w nim na zabój. Jej ojciec, nie wiedzieć czemu, od początku jest wrogo nastawiony do chłopaka. Nawet wypadek, w którym dziewczyna prawie traci życie, oraz troska, z jaką Hubert czuwa przy jej szpitalnym łóżku, nie zmieniają jego negatywnego podejścia. Zuza, z typowym dla nastolatek uporem, walczy o swoją pierwszą miłość. Kolejne wydarzenia komplikują wszystko jeszcze bardziej. Czy decyzje podejmowane w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem są zawsze słuszne? Czy dziewczyna wyleczy się z niespełnionej pierwszej miłości, a może położy się ona cieniem na całym jej dorosłym życiu? Czy Zuzce uda się uciec przed przeznaczeniem? A może znajdzie ją ono i zaskoczy w najmniej spodziewanym momencie?
 
"Pamiętaj, wszystko jest po coś, nic się nie dzieje bez powodu... Każdy ma swoje przeznaczenie, którego nic nie zmieni."

"Inną drogą" jest jednym z tych debiutów, które bardzo mile zaskakują i wciągają już od pierwszej strony. Warsztat pisarski Joanny Zając należy do nienagannych, dlatego ciężko uwierzyć, iż to pierwsza powieść autorki. Lekkie, przyjemne i ekspresyjne pióro, zapierające dech w piersi zwroty akcji i starannie nakreślone, nietuzinkowe postacie tworzą razem hipnotyzującą całość, jaka zwiastuje polskiej pisarce wyjątkową karierę i z pewnością duże grono zagorzałych fanów. Dołóżmy do tego autentyczny, przemawiający przekaz i solidną porcję skrajnych emocji, a otrzymamy obezwładniającą lekturę, od której nie sposób oderwać się nawet na chwilę. 

"Czasami warto poświęcić coś swojego, aby pomóc innym. Może oni mają jeszcze gorzej niż my. Nawet jeśli przez to będziemy mieć później trochę problemów. Bliscy nie zawsze muszą rozumieć nasze decyzje. Ważne, aby były one słuszne i abyśmy sami byli z nich dumni".

Historia zaczyna się niepozornie, pierwsza poważna miłość, młodzieńcze problemy i konflikt z nadmiernie zatroskanym rodzicem. Nikt nie mógł się spodziewać, jak pozornie błahe nieporozumienie, skomplikuje życie wielu osób, prowadząc do licznych tragedii czy wewnętrznych dramatów. A jednak, to, co dla ojca zdawało się głupim zauroczeniem, mogącym doprowadzić do zguby, miało w istocie o wiele większą moc. Ingerencja, która przecież powstała z dobrych intencji, stała się przekleństwem, uniemożliwiającym normalne, szczęśliwe życie, bo choć Zuza starała się zapomnieć i budować swój los na nowo, nigdy w pełni nie mogła odciąć się od dawnych uczuć. Czy niespełniona pierwsza miłość już zawsze będzie złowrogą klątwą, zmuszającą kobietę do życia w kłamstwie? Czy pisane jej będzie zaznać w końcu prawdziwego, upragnionego szczęścia i uczucia?

"Nauczyła się żyć bez niego, ale nie zapomniała. Nie przestała kochać. Próbowała, naprawdę. Pewne osoby zostają w sercu na zawsze".

Nakreślone postacie są wyraziste i niesłychanie prawdziwe. Momentalnie utożsamiamy się z główną bohaterką, odczuwamy targające nią silne emocje, nie potrafimy pogodzić się z kpiącym losem i niesprawiedliwym osądem ojca, jaki dopuszcza się okrutnego spisku. Kibicowałam Zuzie przez całą opowieść, począwszy od jej młodzieńczych lat, aż do momentu, gdy stała się dorosłą, lecz jednak cierpiącą w tajemnicy kobietą. Życie wielokrotnie zmuszało ją do podjęcia trudnego wyboru oraz poniesienia jego konsekwencji, najczęściej bolesnych, przeszła wiele ciężkich chwil i gdzieś z tyłu głowy co jakiś czas pojawiała się myśl, że gdyby nie postępowanie ojca, wszystko byłoby mniej skomplikowane i piękniejsze. Niestety, czasu nie sposób cofnąć, można tylko spróbować ułożyć sobie życie na nowo. Tylko czy bez prawdziwej miłości ma ono jeszcze jakiekolwiek znaczenie?

"Nie ma nic gorszego niż samotność u boku drugiego człowieka".

"Inną drogą" to przejmująca, słodko-gorzka, sugestywnie nakreślona historia o przewrotnym losie, przeznaczeniu i prawdziwej miłości. Ta opowieść jest niczym samo życie, niełatwa, zagmatwana, często bolesna, a jednak koi pokiereszowaną duszę i napełnia serce nadzieją, że prawdziwe uczucie jest w stanie przetrwać wszystko. Doskonale nakreślone postacie, dotykające duszy tragedie, lawina skrajnych, obezwładniających emocji, a wszystko to nakreślone wyjątkowo przyjemnym i ekspresyjnym piórem. Ta książka podbije wasze serca! Polecam gorąco.

"W życiu na wszystko przychodzi właściwa pora, nawet na miłość. Czasem warto na nią poczekać".


Za możliwość poznania powieści i objęcia jej patronatem medialnym, bardzo dziękuję Wydawnictwu!



4 komentarze:

  1. Gratuluję patronatu, a książka wydaje się naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie gratuluję ciekawego patronatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno zachęca mnie to, że postacie są tak wyraziste. Lubię bowiem dopracowane kreacje bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny patronat. Na książkę mam ochotę od dawna. A recenzja super.

    OdpowiedzUsuń

"Banici" Janusz Lasgórski

"Banici" Janusz Lasgórski JAVIKO Liczba stron:504 Ocena: 6/6 "Banici", trzecia część cyklu "...