"Dwie karty" Agnieszka Hałas




"Dwie karty" 
Cykl: "Teatr węży" (Tom 1) 
Agnieszka Hałas
Wydawnictwo: REBIS
Liczba stron:372
Ocena: 5+/6




Dawno temu światem władało dziewięciu bogów. Panowała przepiękna harmonia, ludzkość była posłuszna i żyła w dobrobycie. Nagle pojawiło się zło pod postacią okrutnego smoka, który siał zniszczenie. Walka trwała bardzo długo, gdy wreszcie udało się unicestwić podłego ducha, władcy byli wyczerpani. Postanowili odejść z tego świata, wiedzieli jednak, iż nie mogą pozostawić ludzi bezbronnych. Stworzyli Zmroczę, która miała odgradzać ich od duchów, żywiołaków i pozostałych niebezpieczeństw. Kolejnym darem była magia, niestety ona również została skalana przez demony. Obecnie funkcjonuje podział na srebrną i czarną, na dobrą i nikczemną. Starcie między nimi to nieusuwalny element tego świata.

Główny bohater, Brune Keare, na początku historii zdaje się być obłąkany. Nie wygląda najlepiej, jest zaniedbany, jego policzek szpecą paskudne szramy, a co gorsza, nie pamięta kim jest i jak się znalazł w obecnej sytuacji. Zostaje przygarnięty przez odmieńców, którzy nie chcą go pozostawiać na pastwę losu.

Z czasem okazuje się, iż brak pamięci i wizje, jakich doświadcza, nie są wcale objawem szaleństwa. Mężczyzna dysponuje magią, posiada również wiedzę alchemiczną. Nie zna do końca swoich możliwości, zaniki pamięci nie mijają, jednak stopniowo poznaje swój dar, a może przekleństwo. Okazuje się on być czarnym magiem, więc automatycznie srebrni pragną go pojmać.


"Jestem ka-ira, skażonym magiem. Żmijem. Ta myśl, chłodna pewność, wywołała zarazem strach i podniecenie. Szaleństwo na jakiś czas zmieniło mnie w ślepy talent, Zmrocza myślała za mnie. Tak często dzieje się z ludźmi, w których świeżo obudził się dar. Ale ja musiałem być już wcześniej szkolony w magii, skoro znam zaklęcia."

Postać ta od początku była dla mnie nie lada zagadką. Skoro jest ścigany przez dobro, powinien przecież odruchowo kojarzyć się ze złem, natomiast szlachetne czyny, jakich się dopuszcza, zupełnie temu przeczą. Jego moc karmi się cierpieniem, ale nie chce z tego korzystać, pragnie pomagać innym.

Nic tu nie jest klarowne. Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, czy jest bohaterem pozytywnym, czy negatywnym. Najciekawsze jest to, iż do samego końca nie poznajemy sekretu, kim tak naprawdę jest, skąd się wziął i dlaczego cierpi na amnezję. Ta tajemniczość intryguje i trzyma czytelnika w zdumiewającym, ale przyjemnym niepokoju.

Pozostałe postacie również są świetnie nakreślone, każdy z nich w pewien sposób wyróżnia się od pozostałych. Posiadają całą paletę wad, ale również zalet, jednak niejednokrotnie ciężko sprecyzować ich zamiary. Często nie opowiadają się kategorycznie ani za dobrem, ani za złem, pragną po prostu przetrwać. Wszyscy mają na koncie trudne przejścia, tym bardziej są autentyczni i godni poznania.

Autorka wykreowała nieprzeciętny, wyjątkowy, mroczny świat. Mimo, iż rządzi tu magia i pojawiają się liczne niesamowite stworzenia, nie jest on wcale aż taki baśniowy. Ukazana rzeczywistość nie należy do pięknych. Brud, choroby, bieda, czarne interesy i ukrywanie się to jej główne elementy. Wszystko jest opisane w niesłychanie sugestywny sposób. Styl Agnieszki Hałas jest bardzo przyjemny i niesamowicie plastyczny.

Wykazała się cudowną wyobraźnią oraz precyzją, a co najważniejsze, opowiedziała to w takiej formie, że czytelnik przez większość powieści czuje się, jakby przebywał tuż obok bohaterów, śledził całą akcję na własne oczy. To właśnie sprawia, że z czystą fascynacją płynęłam po kolejnych stronach i nie chciałam przerwać tej niezwykłej przygody ani na chwilę.

Kolejnym plusem jest ciekawa intryga, która dopełnia tajemniczy, pełen grozy klimat. Nie tylko czytałam tę książkę z zapartym tchem, ale również odczuwałam wszelkie emocje, oganiające bohaterów i w napięciu czekałam na wyjaśnienie pewnych sekretów. Całość dopieszczają ekscytujące, niebanalne, często zabawne dialogi.

Bardzo podobało mi się, iż lekturze stale towarzyszy poczucie niepokoju, przekonanie, iż zaraz stanie się coś złego. To sprawiało, że nie potrafiłam i nie chciałam się oderwać.

Podsumowując, zatraciłam się w tej historii całkowicie i bardzo mnie cieszy, że to dopiero pierwszy tom.
"Dwie karty" to bez wątpienia rewelacyjna, porywająca, a przede wszystkim nieszablonowa powieść, której czytanie jest błogą przyjemnością.
Magia, demony, nietuzinkowi bohaterowie, walka dobra ze złem, a także opisy, rozbudzające do granic wyobraźnię, to wszystko tworzy nieprzeciętną, fascynująca całość, która pochłania czytelnika i zabiera go w pasjonującą podróż nie z tego świata. Mnie ta książka po prostu zachwyciła i z przyjemnością poznam ciąg dalszy. 
Gorąco polecam!



Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorce!



Pozycję zgłaszam do wyzwania #czytambopolskie

5 komentarzy:

  1. W sumie... spróbowałabym. Rebisowi w miarę ufam, lubię ich wydania, a zawsze warto poznać nowego, polskiego autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa tego klimatu mrocznego świata. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowała mnie ta książka, a skoro została napisana przez Polkę to tym bardziej jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że i tutaj pozytywnie. Będę musiała przemyśleć zakup tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie cieszy tak pozytywna opinia bo mam ogromną ochotę się z tą historią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń

"Krwawy księżyc" K. C. Hiddenstorm

"Krwawy księżyc" K. C. Hiddenstorm WYDAWNICTWO KOBIECE Liczba stron: 272 Ocena: 6/6 Każde marzenie może ...