"Przemienienie. Zakładnik obietnicy" Artur Wasążnik [RECENZJA PATRONACKA]




"Przemienienie. Zakładnik obietnicy"
Artur Wasążnik
WASPOS
Liczba stron: 280
Ocena: 5/6




Wszyscy obudzili się za późno z letargu. I wszyscy obrali zupełnie odmienne strategie na przetrwanie. A wszystkie te strategie były złe… ale oni brnęli w nie bez opamiętania. Wszyscy! I ginęli jedni po drugich. W osamotnieniu. Choć każdy z nich marzył o zjednoczeniu z pozostałymi.

W połowie dziesiątego wieku słowiańskie pogranicze Królestwa Niemiec nieustannie pogrążało się w chaosie. A miało być jeszcze gorzej. Kruszyły się kolejne filary starego świata Słowian połabskich. Gospodarka, handel, ustrój, religia, obyczaje, więzi plemienne i rodzinne… wszystko to rozpadało się na oczach przerażonych ludzi.

W akcie rozpaczliwej niezgody na taki stan rzeczy co jakiś czas płonęły wsie kolonistów niemieckich i kościoły budowane dla poszczególnych plemion. Wet prowadził do odwetu. Ale stawki żadnej z nadchodzących bitew nie stanowiła już chwała – w najlepszym wypadku było to przetrwanie.

Wtedy nikt nie brał na poważnie innej możliwości. Przemienienia. A przynajmniej – nie na taką skalę. Wtedy wszyscy na Połabiu żyli jedną, szeptaną z ust do ust i pełną nadziei wieścią… cała kraina szykowała się bowiem do powstania!

Nikt nie wiedział tylko gdzie tkwiło zarzewie buntu, kto miał przewodzić. Mówiono coś o przymierzach z wielkimi potęgami, o tajnych emisariuszach i wędrownych kapłanach odprawiających po lasach charyzmatyczne obrzędy pogańskie. Chodziły też słuchy zgoła nieprawdopodobne, o widmach i demonach znanych z mitologii słowiańskiej… ale czy należało dawać wiarę takim bajaniom starych bab? Sąsiednie Królestwo Niemiec toczyła właśnie wojna domowa, co dodatkowo sprzyjało planom konspiratorów. Ileż by dali urzędnicy królewscy za jakąkolwiek wskazówkę, w którym to miejscu biło serce szykowanej rebelii!

Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania, klecenie intryg i prowokacje mające zdusić bunt w zarodku. Każda ze stron uruchomiła wszystkich swoich szpiegów, dyplomatów i zabójców. Rozpuszczano plotki i pomówienia, licząc na zasianie niezgody oraz zamieszania u przeciwników. Tylko kto tu był czyim przeciwnikiem? Ile plemion przyłączy się do rezurekcji, a ile opowie się po stronie króla Niemiec? Ile ludów połabskich rozłamie się na pół stawiając brata przeciwko bratu i syna przeciwko ojcu? Wtedy jeszcze nikt nie mógł znać odpowiedzi na te pytania.

Taaaak… to było doprawdy gorące lato roku pańskiego dziewięćset pięćdziesiątego czwartego!

Jeśli macie ochotę cofnąć się w czasie i na nowo odkryć świat Słowian Połabskich, a dodatkowo zajrzeć w sieć wyjątkowo zawiłych intryg, ta lektura z pewnością was oczaruje!


Cykl powieści "Przemienienie" tworzą cztery księgi, każda z nich ma inny tytuł i składa się z czterech tomów. "Zakładnik obietnicy" to pierwsza część, debiut literacki Artura Wasążnika. Autor  jest z wykształcenia socjologiem, z zamiłowania historykiem i etnologiem. Jego powieść przenosi czytelnika w czasy średniowiecznego Połabia, zamieszkanego wówczas przez liczne, w większości pogańskie, plemiona słowiańskie oraz coraz większą liczbę kolonistów niemieckich. Akcja książki jest wielowątkowa i wielopoziomowa, ze względu na wiedzę pisarza, tło historyczne jest misternie skonstruowane, dzięki czemu całość zyskuje niepowtarzalny klimat.

"Powiadano, że nie ma bowiem odpowiedniejszego dla tego ludu stanu niż właśnie stan niewolny, w którym czują się oni i realizują najlepiej. Ale czy nie poświadcza to znanej powszechnie w chrześcijańskim świecie opinii, że człowiek z natury swojej stworzony jest po to, aby służyć - po pierwsze Bogu, po wtóre wyznaczonym przez Boga ludziom, którzy w jego imieniu zarządzają Ziemią?"

Początkowo styl autora wydawał mi się trochę zawiły, lektura wymagała ode mnie większego zaangażowania, a wszystko przez fakt, iż język jest charakterystyczny, dostosowany do opisywanych czasów. Szybko jednak fabuła na tyle mnie porywała, że momentalnie przystosowałam się do tego wyjątkowego, osobliwego pióra. Ogromną zaletą jest również szczegółowe wyjaśnianie trudniejszych pojęć, dzięki czemu żaden wątek nie został przeze mnie źle zrozumiany. Znajdziemy tu także wiele niesłychanie plastycznych opisów, począwszy od jedynych w swoim rodzaju, fantastycznych krajobrazów, poprzez klasyczne rytuały, aż do zjawisk nie z tego świata, odwołujących się do wierzeń owych plemion. Wszelkie charakterystyki intensywnie działają na zmysły, rozbudzają wyobraźnię do granic, w skutek czego czytelnik czuje się jakby przebywał tuż obok bohaterów. Nie będzie przesadą jeśli powiem, iż autor funduje nam po prostu ekscytującą podróż do przeszłości, która zarazem uczy, fascynuje, jak i równie silnie intryguje.

Akcja "Przemienienia”  bazuje na wielu bohaterach, jednak bez obaw, nie sposób się pogubić. Wszystkie postacie są wyraziste, interesujące, każdy zaskakuje czymś zupełnie innym. Nie można odmówić im sprytu i obrotności. To oni przekazują czytającemu najistotniejszą wiedzę dotyczącą istniejących plemion, ich odmiennych wierzeń czy tradycji. Poznajemy ich genezę, mamy możliwość dostrzec zmiany pomiędzy nimi, ale również wszelkie podobieństwa. Dominują bohaterowie męscy, kobiety są zaledwie tłem, dlatego nie znajdziemy tu żadnego ckliwego wątku miłosnego. Co ciekawsze, ocenę postępowania postaci autor pozostawia czytelnikowi, który spoglądając na całą sytuację z boku i obserwując powstawanie kolejnych intryg, może dostrzec wszelkie błędy czy potknięcia. Być może, odnajdzie on w niektórych kwestiach podobieństwo do czasów obecnych.

"Puszcza w tym miejscu nie wydawała się im już taka groźna i zaczepna jak poprzednio. Jechali mimo to w milczeniu i wyczekiwaniu, jakby chcieli się przygotować na kolejne niespodzianki. Ale na to, co napotkali, nie byli w zupełności gotowi."

Historia jest niezwykle wartka, nie daje czytelnikowi chwili oddechu, znajdziemy tu mnóstwo dworskich intryg oraz spisków na tle religijnym i politycznym. Naszych bohaterów co rusz spotykają pasjonujące przygody, poznają także tajemniczych, nietuzinkowych osobników, o których długo nie da się zapomnieć. Wszystko to jest dopełnione ekscytującym życiem różnych plemion, wyprawiających osobliwe rytuały, od których wielokrotnie włos jeży się na głowie.

"Co innego odwaga w boju lub w obliczu przeciwnika z krwi i kości, a co innego, kiedy ma się do czynienia z jakimiś mocami spoza tego świata."

"Przemienienie. Zakładnik obietnicy" jest wspaniałym, misternie skonstruowanym, interesującym wstępem do fenomenalnej przygody. Wyruszcie w tę niezwykłą podróż do czasów średniowiecznego Połabia, zamieszkanego przez plemiona słowiańskie, charakteryzujące się niesamowitymi wierzeniami oraz obrzędami i dajcie się porwać temu magicznemu klimatowi, jaki zafunduje wam wielogodzinną rozrywkę, naukę i niezapomniany relaks. Nietuzinkowe postacie, ciekawe intrygi, niesamowite przygody, walka o przetrwanie, a wszystko dopieszczone fascynującą mitologią słowiańską! Fani książek historycznych będą oczarowani, zwłaszcza, że autorowi absolutnie nie można zarzucić braku wiedzy czy niezwykłej wyobraźni!  Polecam całym sercem!


Za możliwość poznania powieści oraz objęcia jej patronatem medialnym, bardzo dziękuję Wydawnictwu WasPos!

4 komentarze:

  1. Mam komu polecić tę książkę. Sama raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiele intryg jest w tej książce tak ja w równym stopniu jestem zaintrygowana tą pozycją :)
    Myślę że chętnie przeniosła bym się w czasie z jej lekturą :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Carlli Thoughts

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka raczej nie dla mnie, ale serdecznie gratuluję patronatu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie, mam nadzieję, że mi się tym razem spodoba :)

    OdpowiedzUsuń

"Zapach Mazur" Małgorzata Manelska [RECENZJA PATRONACKA!]

"Zapach Mazur" Małgorzata Manelska WASPOS Liczba stron: 416 Ocena: 6/6 Julka dostaje pismo z ośrodka pom...