"Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris



"Za zamkniętymi drzwiami"
B. A. Paris
Wydawnictwo: ALBATROS
Liczba stron: 304
Ocena: 4+/6





Czy istnieje coś takiego jak perfekcja?

A może gdy na naszej drodze pojawia się ktoś idealny, powinniśmy być bardziej podejrzliwi i czujni?

Grace była pewna, że spotkała swojego księcia z bajki. Życie momentalnie pozbawiło ją tych złudzeń. Jack omotał kobietę tak umiejętnie, iż szybko, bez namysłu oddała mu całą siebie. Pozornie tworzą doskonałe małżeństwo, a wszystkie koleżanki zazdroszczą jej tak troskliwego i wspaniałomyślnego męża. Nikt nie jest w stanie powiedzieć o nim złego słowa, tym bardziej, że szlachetnie broni kobiet, które są ofiarami przemocy domowej. Para wygląda na szczęśliwą, więc nie wzbudza żadnych podejrzeń. To, co tak naprawdę dzieje się w ich domowym zaciszu, diametralnie rożni się od iluzji, jaką umiejętnie stworzyli.

Nie da się ukryć, iż już od pierwszych stron czytelnik dowiaduje się, że idealne małżeństwo to kłamstwo, a Jack znęca się nad żoną psychicznie. Napięcie jest niemal namacalne. Kobieta tak bardzo boi się zawieść męża na przyjęciu z przyjaciółmi, że od razu przeczuwamy, jaki jest ich sekret. Zaskakuje także to, że małżonkowie we wszystkim się zgadzają, a dziewczynie nie przeszkadza nawet brak prywatności, czy własnego telefonu komórkowego.
Stopniowo odkrywamy jakie kary wobec Grace są stosowane, ale także poznajemy historię tego związku.

"Gdzie się podział ten idealny dżentelmen, za którego go miałam? Czy była to jedynie poza, czy do tej pory ukrywał prawdziwe "ja" za pozorami łagodności i życzliwości, by mi zaimponować?"

Od razu dostrzegłam, że mężczyzna ma wszystko świetnie zaplanowane, a ofiara jest już od początku skazana na klęskę. Wszystkie sytuacje są ukartowane i zawsze oprawca wyprzedza ją o krok. Przypomina to sadystyczną zabawę w kotka i myszkę, gdzie siłą napędową jest strach.

 Czy są jakieś szanse, że uda się powstrzymać szaleńca?

Bardzo podobało mi się, że autorka ukazała dwie ramy czasowe, opisane zostaje, co dzieje się obecnie oraz jak to wyglądało wcześniej, dzięki czemu mamy możliwość dokładnie wgłębić się w funkcjonowanie ich związku.

Dobrze nakreślony zostaje portret psychopaty. Jack to świetny przykład fałszu. Wszyscy go uwielbiają i chwalą, darzą ogromnym zaufaniem, więc nikt nie uwierzy w okrutne rzeczy, jakich dokonuje. Potrafi zmanipulować każdego. Psychologiczna gra, którą prowadzi szokuje i przeraża. Autorka doskonale ukazała emocje, jakie towarzyszą ofierze. Bezsilność i trwoga, jakie odczuwa są niemal  namacalne i przenoszą się na czytelnika. Zabrakło mi niestety wgłębienia się w umysł samego oprawcy. Ogólnie niewiele się o nim dowiedziałam. Moim zdaniem to jest właśnie dość duża wada powieści, że nie przedstawiono jego odczuć, motywów. Mimo iż jest negatywną, okrutną postacią, chciałabym go bardziej poznać, dowiedzieć się co nim tak naprawdę kieruje, co czuje i myśli.

Ta mroczna historia niewątpliwie trzyma w napięciu i porusza, ale także wywołuje wiele refleksji na temat tego, czy perfekcja istnieje. Wielokrotnie w trakcie lektury, zastanawiałam się co tak dokładnie wiem o ludziach, sąsiadach, których mijam codziennie, czy znam ich problemy, czy naprawdę są tacy zgodni, jak się może zdawać. To jest właśnie najgorsze w tej opowieści, że podobne straszne sytuacje mogą dziać się rzeczywiście, całkiem niedaleko nas.

"Za zamkniętymi drzwiami" wzbudza całą paletę emocji, obok tak trudnego tematu nie można być przecież obojętnym. Pojawia się także niedowierzanie. Podczas czytania często rozmyślałam, czy to możliwie, że żaden znajomy nie zauważył niczego niepokojącego. Czy naprawdę można kogoś bezkarnie więzić i znęcać się nad nim, bez żadnych konsekwencji? Dziwne bardzo, że Grace nie była ani trochę podejrzliwa w stosunku do  Jacka. Czy był tak świetnym manipulatorem, czy to ona wykazała się wielką naiwnością? Może wcale nie cechowała go aż tak ogromna inteligencja, a po prostu kobieta sparaliżowana strachem, uległa i nie miała siły walczyć. Doskonale ukazana tu została destrukcyjna moc przerażenia, które zniewala człowieka.

"Strach. Nie ma nic wspanialszego. Uwielbiam na niego patrzeć, uwielbiam wdychać jego zapach. A już najbardziej lubię go słuchać. "

Muszę się przyznać, że postawiłam tej książce poprzeczkę bardzo wysoko. Nastawiłam się na naprawdę mocną opowieść, tym bardziej skoro nosi miano najlepszego thrillera 2016. Niestety odrobinę się zawiodłam, bo czegoś mi tu zabrakło. Fakt, powieść trzyma w napięciu i czyta się ją z zapartym tchem, jednak jest bardzo przewidywalna i mało wyrazista. Ten temat jest poruszany często, dlatego niektóre sceny zostały moim zdaniem opisane trochę za mało drastycznie. Nie byłam przerażona czy silnie niespokojna, nie czułam nagłych skoków adrenaliny ani większego zaskoczenia. Żałuję również, iż autorka nie wgłębiła się w umysł psychopatycznego Jacka, a całość jest opisana jedynie z perspektywy ofiary.

Nie jest to co prawda historia, która zostaje w pamięci na długo, ale na swój sposób pochłania czytelnika i wywołuje ciarki na plecach. Nie ukrywam, że czytało mi się ją naprawdę dobrze, błyskawicznie kroczyłam po kolejnych stronach z ciekawością, więc mimo tych paru wad, jestem zadowolona. "Za zamkniętymi drzwiami" to debiut autorski, zatem wierzę, że następna książka będzie jeszcze bardziej porywająca. Myślę jednak, że każdy, kto dopiero rozpoczyna swoją przygodę z thrillerami psychologicznymi, będzie tą pozycją zachwycony, tak więc polecam!






15 komentarzy:

  1. Tak, trzyma w dużym napięciu. Świetna książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie czytałam tej pozycji, jednak mam ją w najbliższych planach.
    Pozdrawiam!

    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam poruszona czytając tę książkę. To całkiem niezły thriller, choć wątek przewodni do lekkich nie należy.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawi mnie ta książka, muszę w końcu po nią sięgnąć!
    Pozdrawiam,
    http://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się odrobinę zawiodłam na tej książce właśnie z powodu braku drastyczności. Czerwony pokój był po prostu "straszny", a rzeczy które mogły tam się znajdować nie do opisania. No i czego tu się bać? Na co czekać w napięciu, skoro sama autorka nie potrafi wyobrazić sobie okropnych czynów, które mogły mieć tam miejsce? No i motyw zabójstwa jakoś mi nie podszedł, ale to już kwestia gustu.
    Tak poza tym to całkiem dobre czytadło. Na maksymalnie dwa popołudnia, w miarę prostym językiem napisane, można się wciągnąć.
    A z każdą kolejną książką z gatunku thriller psychologiczny utwierdzam się w przekonaniu, że to jednak nie jest dla mnie, albo po prostu nie trafiłam na nic wystarczająco dobrego.

    Zapraszam do mnie: czyczytamtam.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ten thriller zachwycił, zarwałam noc żeby jak najszybciej poznać zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytam thrillerów sporo, bardziej tak sporadycznie, więc na razie ta powieść musi poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam thrillery. Ta ma ciekawa fabułę, życiową, szkoda, że autorka nie popłynęła bardziej. Historia miała na pewno wielki potencjał. Z chęcią sama ją przeczytam, jak tylko będzie do pożyczenia w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tytuł często widuję na grupach czytelniczych. Opinie z reguły są bardzo pozytywne. Napewno dopiszę do swojej listy.

    Zapraszam do siebie na rozdanie :)
    Mój książkowy świat

    OdpowiedzUsuń
  10. Kilka dni temu wypożyczyłam Za zamkniętymi drzwiami razem z Lokatorką, jednak zaczęłam od tej drugiej. Nie ma to jak maraton książkowy z socjopatami i psychopatami. ;) Obie książki są bestsellerami, więc zobaczymy, który bardziej mnie poruszy. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobała mi się ta przygoda czytelnicza, dobrze się w niej odnalazłam. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta książka od dawna już rzuca mi się w oczy i krąży gdzieś po głowie. Jestem jej bardzo ciekawa i mimo Twoich drobnych uwag - wciąż jestem jej bardzo ciekawa. Psychika psychola nie interesuje mnie nadto i jeśli chodzi o mnie - myślę, że sam fakt faceta znęcającego się psychicznie nad kobietą powodowałby u mnie niepewność i ciarki na plecach. Ale tak naprawdę przekonam się o tym, gdy w końcu sięgnę po tę książkę. Jeśli sięgnę - bo na półkach czekają na mnie ogromne czytelnicze stosy, a wydawcy co chwilę nęcą nas kolejnymi smaczkami. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jestem jej bardzo ciekawa i mimo Twoich drobnych uwag - wciąż jestem jej bardzo ciekawa." - sens zdania zatracony, ale myślę, że wiesz co chciałam powiedzieć ;)

      Usuń
  13. Czekam aż będzie w bibliotece. Nie chcę jej kupować bo nie wiem czy do końca bedzie okej, bo są rózne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, mam podobne zdanie. W kolejce do czytania znajdują się kolejne części :D
    Pozdrawiam
    #Paula
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

"Moja Lady Jane" Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows

"Moja Lady Jane" Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows  Wydawnictwo: SQN Liczba stron: 432 Ocena: 5/6 ...