"Psierocieniec","Psierociniec. W poszukiwaniu straconego węchu"
Agata Widzowska
Wydawnictwo: WILGA
Liczba stron: 58, 58
Ocena: 5+/6
"Mam na imię Remik. Nie wiem, czy tak było zapisane w gwiazdach, czy może ktoś spojrzał na mnie i pomyślał: Tak, ten pies powinien nazywać się Remigiusz, pieszczotliwie Remik. Jestem nieduży, z pyszczka podobny do jamnika, ale mam trochę dłuższe nogi. Moja sierść przypomina futro rudego lisa."
Pewnego dnia piesek, otumaniony wspaniałym zapachem, oddalił
się zbyt mocno od domu. Deszcz błyskawicznie zmył wszelkie ślady i kundelek nie
mógł trafić z powrotem. Zaszył się w opuszczonej altance, gdzie miał szansę
przetrwać zimę, następnie trafił do schroniska, o jakże wdzięcznej nazwie
"Psierociniec". Nie wszystkie psy były nastawione przyjacielsko, ale
Remik prędko odnalazł tu swoją bratnią duszę, pudla Dredka. Mimo iż miał
zapewnione wyżywienie i dach nad głową, tak jak wszyscy, pragnął zostać
przygarnięty, znaleźć nową rodzinę. Niespodziewanie odkrył, że zabawne wiersze,
które układał, w magiczny sposób przyczyniają się do opuszczania Psierocińca
przez bohaterów rymowanek. W ten niesamowity sposób dopomógł wielu zwierzakom,
nawet tym, którzy nie zawsze traktowali go dobrze. Sam niestety wciąż przebywał
w schronisku, nie został wybrany przez żadną odwiedzającą rodzinę. W końcu
postanowił napisać wiersz również w swojej intencji.
Czy jego działanie także będzie magiczne i kundelek
odnajdzie w końcu wymarzony dom?
"MIŁOŚĆ. Poznałem już znaczenie tego słowa i wiedziałem, że człowiek jest zdolny do miłości. Dlaczego więc tu jesteśmy?"
Remik to piesek, którego kocha się już od pierwszych stron.
Jest przesympatyczny, dobroduszny, a na dodatek uzdolniony artystycznie.
Potrafi ułożyć przezabawne rymowanki niemal na każdy temat. Jego historia
poruszy nawet skamieniałe serca, pozwoli spojrzeć na świat z perspektywy
zwierząt, co najważniejsze wyczuli na krzywdę.
"-Nie ma złych psów, są tylko nieszczęśliwie.
-Może, gdy znajdą dom, okaże się, że są dobrymi psami."
Jest to książeczka, którą powinno poznać każde dziecko. Nie
tylko uświadamia, że pies to nie zabawka, a zwierzęta mają uczucia, tak jak
ludzie cierpią, kochają , tęsknią, wątpią w samych siebie, a nawet obwiniają
się, że nikt ich nie chce. Przede wszystkim uczy odpowiedzialności. Jeśli już zdecydujemy się
na jakiegoś czworonoga,
musimy mu zapewnić kochający dom. Nie możemy go wyrzucić bądź oddać do
schroniska, bo tam będzie cierpiał i tęsknił, każdy zwierzak marzy o miłości i
spokojnym kącie wśród bliskich, dbających o niego ludzi. Remik także przypomina
czytelnikom, jak należy postępować z psami, nigdy nie wolno podchodzić do nich
znienacka i głaskać bez pytania, muszą one najpierw się oswoić, poczuć zapach
nowej osoby.
Ogromną zaletą książeczki jest przepiękna szata graficzna.
Bajka przepełniona jest wspaniałymi, barwnymi ilustracjami, które zachwycą
zarówno dzieci, jak i dorosłych. Język autorki cechuje lekkość, przystępność i
humor, wprowadziła też mnóstwo nowych, "psich" słówek, dlatego lektura jej dzieła to niezwykła rozrywka dla całej rodziny. Czyta się je z ogromną przyjemnością i uśmiechem na
twarzy.
Dzięki tej rozbudzającej empatię pozycji nasze pociechy
dowiadują się, jak czują się zwierzęta w schronisku, współczują im i potrafią
wskazać nieodpowiedzialne zachowanie. "Psierociniec" nie tylko
zachęca do adopcji porzuconych zwierząt, uświadamia też, że praca jako
wolontariusz to wspaniały, nieopisany sposób, by przyczynić się do poprawy
jakości życia czworonogów.
„Psierociniec. W poszukiwaniu straconego węchu” opowiada natomiast historię dwóch piesków o
zupełnie odmiennych charakterach. Budzeł
i Śpiocheł różnią się temperamentem, ale dzięki temu idealnie się dopełniają.
Mają kochających właścicieli i wiodą beztroskie życie. Pewnego dnia Budzeł
zauważa, iż jego węch nie działa tak jak powinien. Jest załamany, bo to właśnie
nosem psy poznają cały świat. Pod nieobecność opiekunów postanawia wyruszyć w
podróż, by czym prędzej odnaleźć cenną zgubę. Wie, że sam nie będzie w stanie
powrócić do domu, dlatego planuje znaczyć teren, by jego przyjaciel mógł bez
problemu go odszukać. Niestety po przepłynięciu rzeki zapuszcza się coraz dalej
i powrót do domu staje się niemożliwy. Zwierzak ląduje w Psierocińcu, gdzie spotka poetę Remika, który bardzo często
odwiedza schronisko, w jakim dawniej przebywał.
Czy magiczny wiersz, napisany przez kundelka, pomoże
Budzełkowi wrócić do domu?
I czy psiak odzyska
swój ukochany węch?
"Co może zrobić pies pozbawiony węchu? Płakać, obrazić się na cały świat, gryźć wszystkich dookoła, tarzać się ze złości po ziemi, udawać, że nic się nie stało, poszukać złodzieja węchu, używać oczu i uszu zamiast nosa, iść do weterynarza (tego Budzeł obawiał się najbardziej) albo wyruszyć na poszukiwania. Decyzję podjął bardzo szybko."
Po drodze, naszego psiego bohatera czekają niezwykle
ciekawe, nawet niebezpieczne przygody, spotka również fantastycznych
przyjaciół, którzy będą starali się mu pomóc. Niestety, odnalezienie węchu nie
jest wcale tak łatwym zadaniem, jak mogło to się wydawać na początku. Mimo że
trafia do wspaniałego schroniska, gdzie nie brakuje mu niczego, ciągle tęskni
za swoim domem. Piesek także zaczyna się obwiniać, traktuje utratę węchu jako
karę za niegrzeczne zachowanie. Przestaje wierzyć, w to, iż jeszcze ujrzy swoją
ukochaną rodzinę.
Książeczka już od pierwszych stron chwyta za serce i porusza
do granic. Ta wyjątkowa pozycja uczy dzieci empatii, zrozumienia, rozbudza chęć
niesienia pomocy. Uświadamia do jak głębokich uczuć są zdolne zwierzęta,
tęsknią, kochają, żałują swoich błędów. Najważniejszy jest dla nich kochający
dom, żadne atrakcje w schronisku, nawet w tym najlepszym, nie są w stanie im
zastąpić rodzinnego ciepła.
"I zapamiętaj sobie raz na zawsze. Śpiochełku, że miłość pachnie najpiękniej na świecie i odkorkowuje wszystko, co wydaje się na zawsze stracone i zakorkowane."
Tak jak poprzednia cześć, książeczka przepełniona jest wielkimi,
pięknymi, kolorowymi ilustracjami, które zachwycą nasze pociechy. Nie zabraknie
również zabawnych, fascynujących rymowanek, jakie nadają powieści wspaniałego
magicznego klimatu.
Seria "Psierociniec" to niezwykle wartościowe,
emocjonalne, piękne i niesłychanie ciepłe historyjki, uczące dzieci
empatii oraz odpowiedzialności. Poruszą
zarówno młodszych, jak i starszych czytelników, rozbawią do łez, ale i staną
się pretekstem do dłuższych rozmów z pociechami, jak należy traktować nie tylko
psy, lecz wszystkie zwierzęta. Książeczki wyczulają na krzywdę innych, uwrażliwiają na los pokrzywdzonych, bezdomnych psów, wywołują wiele głębokich
refleksji, zarówno uczą, jak i bawią. Niesłychanie sympatyczni bohaterowie
skradną serca wszystkich członków rodziny, a ich niezwykłe historie z głębokim
przesłaniem, pozostawią po sobie ślad na bardzo długo!
Gorąco polecam!
Za możliwość poznania książeczek, bardzo dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!
Można zakochać się w tych ilustracja. 😊
OdpowiedzUsuńDzieci powinny czytać takie właśnie książki.
OdpowiedzUsuń